Jak kupować materiały budowlane?

jak kupować materiały budowlane

Jeśli zdecydujemy się na budowę domu systemem gospodarczym, to na naszej głowie oprócz wyboru ekip będzie spoczywać także kwestia zakupu materiałów budowlanych. Zaletą będzie potencjalna oszczędność, minusem konieczność zorganizowania całego procesu dostaw. Spróbujmy rozłożyć temat na czynniki pierwsze.

Budowa domu w technologii tradycyjnej będzie trwać co najmniej kilka miesięcy i składać się z kilku etapów. Zobaczmy na początku co nam będzie potrzebne w poszczególnych fazach projektu budowlanego.

Materiały na stan surowy otwarty

Stan surowy otwarty – tu będziemy kupować chyba najwięcej i najszybciej w trakcie całej budowy. Ja z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że stan surowy otwarty ekipa postawiła w ciągu miesiąca, a to oznacza konieczność ciągłych dostaw materiałów budowlanych. W szczególności będziemy potrzebować głównego materiału do budowy ścian (np. betonu komórkowego, pustaków ceramicznych, silki itp.), kleju, stali zbrojeniowej, drewna szalunkowego i konstrukcyjnego, cementu, nadproży prefabrykowanych oraz wielu materiałów w mniejszych ilościach. Jak więc kupować materiały do stanu surowego? Z uwagi na to, że będzie trzeba kupić bardzo dużo różnych rzeczy najlepiej jest wybrać jeden skład budowlany i tam się zaopatrywać. Oczywiście trzeba znaleźć taki skład, który zaproponuje atrakcyjną ofertę. W tym celu pomoże nam ślepy kosztorys, który możemy rozesłać do okolicznych hurtowni. Fakt, że kupujemy cały materiał potrzebny do stanu surowego poprawia naszą pozycję negocjacyjną. Zwykle nie powinno być też problemu ze zwrotem niewykorzystanych materiałów oraz bezpłatną dostawą materiałów na plac budowy. Warto też, aby skład był dosyć niedaleko, tak aby można było szybko zamówić brakujący towar. Można także rozważyć dostawę wybranych materiałów z odległych hurtowni z uwagi na niższą cenę, ale rozwinę ten wątek później.

Materiały na stan surowy zamknięty

Stan surowy zamknięty – montaż okien i krycie dachu. Z uwagi na przepisy podatkowe, zgodnie z którymi dostawa materiałów jest obciążona 23% VAT-em, a usługi – 8%, standardem jest, że ta sama firma dostarczy materiał na budowę i go zamontuje.

Instalacje

Jeśli mamy zamknięty dom, to można przejść do etapu instalacji. Tu mamy do wykonania instalację elektryczną, wodną, kanalizacyjną, grzewczą i gazową. Lista zakupów będzie długa: kable, rozdzielnia elektryczna, cały osprzęt hydrauliczny, grzejniki, aż po kocioł grzewczy. W tym przypadku podobnie jak przy stanie surowym zamkniętym popularny jest wariant zakupu materiału przez wykonawcę, który dolicza 8% VAT do całości usługi. Kwestię zakupu materiałów przez wykonawcę rozwinę poniżej. 

Tynkowanie wewnętrzne i wylewki

Na tym etapie potrzebne będą głównie piasek, woda i cement. W zależności od technologii tynków dojdą nam jeszcze zaprawy tynkarskie lub wapno. Zwykle kupuje to sam inwestor w oparciu o ilości podane przez wykonawcę. 

Ocieplenie i tynkowanie zewnętrzne

W tym przypadku kluczowy będzie styropian, tynk i klej. Modele współpracy są różne – trudno mi wskazać jeden standard. Może być tak, że inwestor zorganizuje cały materiał lub też wykonawca kompleksowo wykona usługę wraz z dostawą materiałów. 

Skoro mamy już przegląd kluczowych zadań na poszczególnych etapach budowy możemy przejść rozważenia konkretnych problemów.

Czy kupować materiały budowlane z jednej hurtowni? Czy może lepiej szukać okazji w całym kraju?

Do stanu surowego będziemy potrzebować wielu różnych drobiazgów i elementów, więc warto mieć hurtownię niedaleko, żeby sprawnie podrzucili towar (w dobrej cenie). Można rozważyć kupno materiału na ściany w dowolnym składzie w Polsce bo i tak będzie on prawdopodobnie jechać prosto z fabryki do nas, więc będzie to jeden transport. Niemniej, chciałbym to podkreślić, że warto mieć jedną ustaloną hurtownię, która będzie głównym dostawcą. Jeśli nie zamierzamy ciągle być na budowie to trzeba się liczyć z tym, że wykonawca może pod naszą nieobecność zamawiać brakujące materiały – bezczynna ekipa jest bardzo niezadowolona 😉  W takiej sytuacji łatwiej nam będzie kontrolować wydatki, jeśli będziemy umówieni z jedną hurtownią.

  


Jaka jest główna zasada przy kupowaniu materiałów budowlanych?

To jest podstawowa sprawa według mnie – sprawdzać ceny w wielu hurtowniach. Robimy to w sposób klasyczny, z pomocą wujka Googla. Dzwonimy, bierzemy adres email i wysyłamy listę towarów – np. w formie ślepego kosztorysu. Jeśli mamy krótszą listę to wystarczy telefon z pytaniem o cenę. Takie podejście jest bardzo ważne. Jeśli chcemy zrobić oszczędność i tani zbudować dom, to to jest najlepszy sposób. Wielu osobom nie chce się sprawdzać cen – bo to jest dużo pracy i czasu. Jeśli jednak urwiesz tylko 5% na kosztach stanu surowego otwartego (100 000 zł) to jesteś do przodu 5 000 zł, a może to być i więcej niż 5%. Znajomość poziomu cen zabezpiecza Ciebie przed oszustwami i ułatwia planowanie całego procesu budowlanego.


Czy opłaca się kupowanie materiałów przez wykonawcę?

To jest jeden z ciekawszych tematów. Kupować z wykonawcą czy samodzielnie? Pytanie jest też inne – czy słuchać wskazówek zakupowych wykonawcy czy robić swoje? 

Zacznę może od tego, jak do tego problemu podszedłem w trakcie własnej budowy. Zasadą było, że sam kupowałem materiały i większość wykonawców nie polecała konkretnego dostawcy. W gruncie rzeczy uważam, że jest to najlepsza sytuacja. Z drugiej strony różne rozwiązania zawsze konsultowałem z wykonawcami. Tu jeszcze muszę przypomnieć, że w czasie gdy ja budowałem był możliwy zwrot VAT na materiały budowlane. Obecnie tej możliwości nie ma i jedyny sposób aby kupić materiały z niższym VATem to kupno w ramach usługi wykonawcy. Muszę też powiedzieć, że samodzielnie załatwianie materiałów jest czasochłonne, szczególnie, że często trzeba fizycznie pojechać do hurtowni albo marketu aby zobaczyć jak coś wygląda, albo przynajmniej porozmawiać ze sprzedawcą. Napiszę na ten temat kolejny wpis, ale chciałbym tu krótko podkreślić, że jednym z przykazań umiarkowanie zamożnego inwestora jest pozyskiwanie wiedzy ze wszystkich możliwych źródeł. Sprzedawca materiałów jest dobrym źródłem, podobnie wykonawca, kierownik budowy i cały internet. Co ważne, po zapoznaniu się z tymi wszystkimi informacjami nie musisz mieć jeszcze ugruntowanego zdania. Wystarczy, że będziesz umiał prowadzić fachową dyskusję z wykonawcą na przykład wykorzystując argumenty kierownika budowy. W ten sposób występujesz jako przekaźnik różnych informacji i w naturalny sposób dostrzeżesz, które rozwiązanie jest najlepsze. Poza tym, przy takiej ilości źródeł informacji będzie widać, który pogląd jest powszechny i standardowy, a który ryzykowny.

Kontynuując wątek średniozamożnego inwestora, muszę podkreślić, jak ważny jest dobry i komunikatywny wykonawca. Najlepiej, jeśli to jest po prostu dobry, uczciwy człowiek. Niestety nie znam osobiście lepszego kryterium wyboru wykonawcy. Budowa zwykle trwa bez udziału inwestora, który w tym czasie musi gdzieś pracować aby sfinansować budowę. Nie policzysz wszystkich zużytych bloczków ani tym bardziej zużytych worków cementu bo przede wszystkim nie ma na to czasu. Trzeba znaleźć takiego wykonawcę, któremu się ufa.

Nieco inna sytuacja będzie miała miejsce, kiedy to wykonawca będzie kupował materiały. Tu oczywiście pojawia się obawa, czy nas nie oszuka. Wracamy tu do akapitu wcześniejszego – przede wszystkim szukamy uczciwego wykonawcy. Kolejna kwesta – wykonawca wygląda na uczciwego ale skąd mamy wiedzieć czy nie kupi za dużo materiałów i z naszych pieniędzy zbuduje także swój dom. W takiej sytuacji przyda się przedmiar robót – można zamówić taki dokument, który będzie zawierał zestawienie liczbowe potrzebnych materiałów. Na przykład na budowę potrzebna będzie tona stali albo 20 palet bloczków. Wtedy można to na bieżąco konfrontować z zamówieniami składanymi przez wykonawcę. A co będzie jak wykonawca będzie nas namawiał na swoją hurtownię? Albo powie, że załatwi nam super rabat na zaprzyjaźnionym składzie budowlanym? Nie byłbym od razu temu przeciwny, tylko najpierw sam sprawdził ceny. Jeśli oferta wykonawcy jest atrakcyjna to może to być dobry pomysł. Oczywiście trzeba porównywać materiały o identycznych parametrach i tych samych producentów – jeśli wszystko jest OK i wykonawca też wygląda na uczciwego to nie widziałbym przeciwwskazań. Prawdopodobnie hurtownik może wynagrodzić wykonawcę za to, że podesłał nas jako klientów. Osobiście nie mam jednak z tym problemu – jeśli ja mam dobrą cenę i jakość, a do tego wykonawca jest zadowolony, to uważam, że jest w porządku. Można potraktować to jako bonus dla wykonawcy, który przy odrobinie talentu dyplomatycznego może udać nam się zdyskontować przy innej okazji. Przykładowo zrobi nam taniej ogrodzenie albo inną usługę pierwotnie nie planowaną. Na marginesie mogę powiedzieć, że ciężko jest wszystko upilnować w trakcie budowy i dobrze jest mieć wokół siebie ludzi, którzy będą do mnie pozytywnie nastawieni. Dobrze jest też pamiętać o tym, że prawdziwe błędy wykonawcze mogą kosztować nawet dziesiątki tysięcy złotych więc lepiej jest przede wszystkim przywiązywać uwagę do spraw ważnych, a detale pilnować wtedy, gdy jest na to czas.   

A co wtedy, gdy wykonawca doradza konkretny materiał?

To jest poważna sprawa, szczególnie jeśli chodzi o materiały konstrukcyjne. Trzeba taką decyzję skonsultować z kierownikiem budowy, a warto zasięgnąć rady także projektanta. Zmiana materiałów konstrukcyjnych to poważna sprawa, podobnie jak wszelkie zmiany, które wiążą się z wykorzystaniem materiałów o innych parametrach, niż było to pierwotnie planowane w projekcie. Dotyczy to przykładowo sytuacji gdy myślimy o cieńszych lub grubszych ścianach, a także gdy wybieramy ocieplenie o innych parametrach.

Relacja materiał – wykonawca to oczywiście dużo szerszy temat. Dostęp do wykonawców znających się na danej technologii jest kluczowy. Jeśli damy się przekonać na przykład przez architekta do technologii bardzo rzadkiej, to trudno nam będzie znaleźć wykonawcę, a być może także i negocjować cenę. Zawsze dobrze jest mieć możliwość manewru i móc wybierać spośród wykonawców. Do tego dochodzi jeszcze konieczność znajomości technologii przez kierownika budowy. Planując budowę domu, jeszcze przed wyborem projektu i wizytą u architekta, powinniśmy mieć co najmniej ogólny pogląd na to, w jakiej technologii chcemy zbudować dom. Jeśli zmienimy technologię budowy pod wpływem wykonawcy mając już projekt, to jest to bardzo poważna sprawa, która wymaga konsultacji z architektem i kierownikiem budowy. W skrajnych przypadkach może to oznaczać konieczność przygotowania nowego projektu np. ze względu na zastosowanie mniej wytrzymałego materiału na ściany trzeba będzie zmienić konstrukcję stropu.

Czy warto słuchać wykonawcy?

Jak wskazałem tyle różnych potencjalnych raf możliwych we współpracy z wykonawcą, to może najlepiej w ogóle go nie słuchać? Odpowiedź jest prosta -oczywiście, że nie. Jak najbardziej warto o wiele rzeczy pytać, nawet o detale techniczne. Ważne jest tylko, aby konfrontować te informacje z kierownikiem budowy, internetem, znajomymi itp. Oczywiście, powtórzę to jeszcze raz, szukamy uczciwego i solidnego wykonawcy, a jeszcze ważniejszy jest uczciwy, solidny i pomocny kierownik budowy. 

Czy marka producenta materiałów jest ważna?

Krótko mówiąc – tak. Nie chodzi tu jednak o samą markę, ale o gwarancję jakości i wiarygodności parametrów podanych przez producenta. Niemniej zawsze trzeba dokładnie sprawdzać materiały. Przykładowo jeśli chodzi o styropian taką metodą pomiaru jakości jest waga. Zwykle im cięższy tym lepszy. Kolejna kwestia to skala oszczędności – jeśli zakup tańszego materiału wiąże się z ryzykiem to lepiej się dobrze zastanowić, czy to się opłaca.

Mam coraz częściej osobiście taką refleksję, że za jakość naprawdę się płaci. W wielu obszarach jest duża konkurencja na rynku i jeśli komuś udaje się zaoferować produkt taniej to czasami odbywa się to kosztem jego marży, ale niestety chyba częściej kosztem zużytych surowców i zastosowanej technologii. Dla przykładu mogę podać małą inwestycję jaką planuję tzn. postawienie wiaty na samochód. Można kupić tańszą wiatę, ale wtedy są mniejsze przekroje drewna zużytego do budowy wiaty. Innymi słowy taka wiata jest słabsza. Wiata z grubszego drewna będzie droższa, ale i mocniejsza. Cena wynika tu bezpośrednio z ilości kupionego drewna, czyli więcej drewna to drożej, ale i solidnej i w rezultacie lepiej. Z tym się z kolei wiąże kolejna kwestia:

Oszczędzanie na materiałach – prowizorki

Prowizorki na budowie to kolejny temat rzeka. Prowizorka – czyli sytuacja gdy świadomie wdrażamy tymczasowe rozwiązanie, które w założeniu w przyszłości zmienimy na lepsze. Czy prowizorki w przypadku materiałów budowlanych mają sens? Osobiście uważam, że nie. Co możemy wykonać prowizorycznie – budowę ścian, ocieplenie, wykonanie dachu czy instalacji? W każdym z tych przypadków prowizorka szybko się zemści. Zła jakość wykonania i słabe materiały szybko dadzą o sobie znać w postaci problemów. Koszty usunięcia lub naprawy będą większe niż pierwotny koszt wykonania prac prawidłowo. Na prowizorki decydujemy się zwykle wtedy, gdy brakuje nam pieniędzy na rozwiązanie docelowe. Mamy wtedy zasadniczo 3 rozwiązania: 

1.  prowizorka – zwykle jest to słabe rozwiązanie (chyba, że chodzi o wstawienie drzwi budowlanych zamiast docelowych),  

2. Czasowo odłożyć prace na później np. położenie tynku na elewacji, budowę garażu itp. Takie przesunięcia nie generują zwykle dużych kosztów w sytuacji gdy zdecydujemy się wznowić prace.

3. Dołożyć pieniędzy i kontynuować prace. Rozwiązanie oczywiście dyskusyjne z powodów wiadomych – w skrócie – skąd wziąć pieniądze?

Zakładając, że rozwiązanie nr. 1 – prowizorka odpada, zostają rozwiązania 2 i 3. Które lepsze trudno powiedzieć, każdy musi sam policzyć.


Ten wpis mam zamiar jeszcze aktualizować o nowe uwagi dotyczące tego, jak kupować materiały na budowę domu. Niemniej, już teraz zapraszam Ciebie do komentowania – wszelkie uwagi mile widziane 🙂

Udostępnij ten wpis znajomym:

Podobne wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *